Gdy plan miejscowy jest niezgodny z planem inwestora

Często się zdarza, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie pokrywa się z założeniami inwestycji. Na przykład z planu wynika, iż zabudowa nie może przekraczać 12 metrów, a inwestorowi zależy właśnie na tym, aby budynek był wyższy.

Co zrobić? Kontynuować inwestycję tak jakby planu nie było? Zdecydowanie odradzam! Inwestycja naruszająca postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego może być potraktowana jako samowola budowlana.

Można również poczekać na rozpoczęcie procedury zmiany planu, w trakcie której będzie szansa na zgłoszenie wniosków i uwag albo samemu próbować doprowadzić do jego zmiany. Nie jest to niestety proste i może być czasochłonne.

Ale nie niemożliwe…

Zgodnie z art. 32 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym na wójcie (burmistrzu, prezydencie miasta) ciąży obowiązek przynajmniej raz w trakcie kadencji dokonania analizy planu miejscowego pod kątem jego aktualności. Wyniki tej analizy przekazywane są radzie gminy. Ta natomiast może podjąć uchwałę dotycząca przystąpienia do zmiany planu. Rada gminy może taką uchwałę podjąć również z własnej inicjatywy.

Zadaniem inwestora jest więc wskazanie wójtowi (radzie gminy) na istnienie potrzeb dokonania zmiany planu. To wskazanie może przybrać formę wniosku o zmianę planu miejscowego. We wniosku warto wskazać pozytywne efekty inwestycji, jakie uzyskają np. mieszkańcy gminy. Takie wnioski rzeczywiście do wójtów czy rad gmin są składane, choć ich prawny status jest niejasny. Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie mówi nic na ten temat. Skoro nie mówi to, jak należy je traktować? Co można zrobić, gdy wójt nie chce się do nich ustosunkować?

Muszę przyznać, że jest to ciekawe zagadnienie :) . Gminy stoją z reguły na stanowisku, że taki wniosek ma charakter jedynie postulatywny i jego rozpatrzenie nie jest określone żadnym terminem. W konsekwencji braku rozstrzygnięcia nie można skarżyć. Tak uważa np. gmina Kocierzew Południowy. Możesz się zapoznać z jej stanowiskiem tutaj.

Z pewnością taki wniosek nie prowadzi do wszczęcia postępowania administracyjnego kończącego się wydaniem decyzji. Zobacz np. uzasadnienie wyrok WSA w Poznaniu (II SA/Po 732/12).

Ale czy nie można by go potraktować (przynajmniej w niektórych sytuacjach), jak wniosek uregulowany w art. 241 Kodeksu postępowania administracyjnego (dział skargi i wnioski). W ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym nie ma wyłączenia stosowania tych przepisów. Zgodnie z art. 241KPA

przedmiotem wniosku mogą być w szczególności sprawy ulepszenia organizacji, wzmocnienia praworządności, usprawnienia pracy i zapobiegania nadużyciom, ochrony własności, lepszego zaspokajania potrzeb ludności.

Nietrudno sobie wyobrazić, że wniosek inwestora może mieć na celu np. ochronę własności. Powodów dla których wniosku o zmianę planu miejscowego nie traktować, jak wniosku z art. 241 nie widzi M. Bielecki w publikacji „Wybrane aspekty procesu inwestycyjno-budowlanego.

Gdy uznamy, że wniosek ten nie ma charakteru jedynie postulatywnego to inwestor będzie miał trochę więcej do powiedzenia. Będzie mógł wymagać od wójta (rady gminy), aby rozpatrzył wniosek w terminie miesiąca. I zgodnie z art. 245 Kodeksu postępowania administracyjnego w razie niemożności załatwienia wniosku w tym terminie wójt obowiązany będzie w tym terminie zawiadomić wnioskodawcę o czynnościach podjętych w celu rozpatrzenia wniosku oraz o przewidywanym terminie załatwienia wniosku. Jeżeli inwestor nie będzie zadowolony ze sposobu załatwienia wniosku albo niezałatwienia go w terminie będzie mógł złożyć skargę. Na nierozpoznanie skargi w terminie z kolei będzie przysługiwało zażalenie,a pracownik winny niezałatwieniu sprawy będzie podlegał odpowiedzialności dyscyplinarnej lub porządkowej.

Jestem ciekawa, jak skargę na niezałatwienie wniosku w terminie rozpoznałby wojewoda… Może ktoś z Was spotkał się z taką sytuacją?

Opublikowano w Nieruchomości w prawie administracyjnym
1 komentarz » for Gdy plan miejscowy jest niezgodny z planem inwestora
  1. Malwina pisze:

    Witam,
    czy w sytuacji ,gdy gmina wydała pozwolenie na budowę, sprzeczne z MPZP, budynek jest w stanie surowym zamknitym – to czy PINB może wstrzymać budowę ?
    w mpzp jest zapis o zakazie budowy 2-ch budynków na działce oraz zabudowy bliżniaczej, natomist inwetsor uzyskał pozwolenie na-rozbudowę- istniejącej zabudowy drewnianej o drugi samodzielny lokal mieszkalny natomiast w planach jest osobny dom/dwie ściany na styku budynku zamiast jednej/ , dom w tym stanie stoi od 1999 r /stan surowy zamknięty/ a teraz błędu doszukało się Starostwo…
    Ja nie jestem inwestorem, ale jak prawnie obecnie to wygląda ?
    pozwolenie od poczatku nie jest zgodne z mpzp.
    pozdr

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


+ 4 = sześć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Licencja Creative Commons
Teksty autorstwa Joanny Marcinkowskiej na licencji CC BY 4.0